Wspomnienie 6 - Przesmyckie Stowarzyszenie Rozwoju Gospodarczego



GS co to takiego?


Pewnego dnia zrobiłam sobie rowerową wycieczkę wokół Przesmyk. Pojechałam w kierunku Cmentarza Parafialnego a następnie skręciłam w prawo. W pewnej odległości od Cmentarza znajduje się teren z dużą ilością budynków przypominających magazyny. Przypomniałam sobie, że pewnego lata – wiele lat temu – zostałam tam wysłana przez mojego Tatę po klemy do akumulatora ciągnikowego; po obie klemy lewą i prawą. Był tam sklep, w którym pachniało smarem i żelazem; tak to zapamiętałam. Postanowiłam więc przedstawić historię tego miejsca opowiedzianą przez jednego z mieszkańców Przesmyk. Być może nie jest to pełna historia, przecież pamięć ludzka jest zawodna, ale jest to nasza historia – historia naszej społeczności.  

„Kupowałaś klemy w sklepie i było to niedaleko od Cmentarza? To był GS.”
GS – co to takiego?

„To proste: Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska. Spółdzielnia miała za zadanie skupowanie płodów rolnych to znaczy: bydła, świń, zboża i ziemniaków; od rolników oczywiście. Ponadto można było tam kupić węgiel. Te budynki, które tam pozostały, to rzeczywiście były magazyny zbożowe i budynki, w których przetrzymywano skupione zwierzęta. Był tam też sklep z częściami zamiennymi. I to właśnie tam musiałaś kupić te klemy. W Przesmykach był jeszcze jeden sklep z częściami zamiennymi. Znajdował się na terenie Kółka Rolnego. Ale to już inna historia.”

Inna? Czy na pewno?

„Inna. Chociaż w sumie ta sama, bo  nasza.”

Kółko Rolne – a co to takiego??

„Kółko Rolne to była instytucja usługowa dla rolników działająca chyba już pod koniec lat pięćdziesiątych a na pewno w latach sześćdziesiątych. Zakładane było przez Państwo z pewnym udziałem rolników, ale świadczyło usługi wszystkim rolnikom, nawet jeżeli nie byli udziałowcami. Umiejscowione było w pewnym oddaleniu od Przesmyk bo w sąsiedztwie piekarni. Na początku Kółko znajdowało się na takim małym terenie bezpośrednio sąsiadującym z piekarnią – później były tam dystrybutory paliwa. Gdy przybyło sprzętów zakupiono około 1 hektar pola i Kółko przeniosło się na drugą stronę ulicy – obecnie są tam jedynie pozostałości budynku biurowego. Wypożyczało się tam ciągnikowy sprzęt rolniczy to jest: pługi, kultywatory, talerzówki, kopaczki ciągnikowe, rozsiewacze do nawozu (nie mylić z rozrzutnikami do nawozu), przyczepy i oczywiście ciągniki a w późniejszym czasie kombajny ziemniaczane i zbożowe. W tamtym czasie ciągniki rolnicze były w niewielu gospodarstwach, sprzęt rolniczy przystosowany do nich też był rzadkością więc była to bardzo potrzebna i pomocna instytucja. Można tam było też kupić części zamienne do maszyn. 


Wysłuchała i spisała Grażyna Paprocka



POWRÓT DO WSPOMNIEŃ